DZIECKO I FINANSE

Dziecko i finanse

Dziecko i finanse

Żyjemy w czasach, kiedy młody człowiek styka się ze światem finansów w coraz to młodszym wieku. Prędzej czy później, w końcu będzie miał z nim do czynienia na co dzień. Co, jako rodzice możemy zatem zrobić, aby ustrzec naszą pociechę przed popełnianiem błędów, które mogą go czasem słono kosztować? Odpowiedzią jest oczywiście rozsądna edukacja, która pomoże najmłodszym w efektywnym zarządzaniu budżetem i obchodzeniu się z pieniądzem.

Niestety, jak pokazują dane BIG InfoMonitor – w grudniu 2016 roku, było aż 115,6 tys. osób (w grupie wiekowej 18-24 lat), które miały kłopoty z płynnością finansową (nieopłacone terminowo pożyczki, rachunki).

Jak więc widać, taka edukacja jest bardzo potrzebna. Rozsądna pomoc dziecku na wczesnym etapie, może go uchronić przed lekkomyślnym, beztroskim wydawaniem swoich środków w przyszłości. Dylematem może być tylko, jaką wiedzę przekazywać dziecku, na poszczególnych etapach jego dorastania.

Dziecko i finanse – wiedza do 5 roku życia

To, że towary i inne dobra nie są za darmo, warto uzmysławiać dziecku już od najmłodszych lat. Nie wystarczy w markecie odpowiedzieć maluchowi „nie, nie kupimy tego”. Należy mu najlepiej w jakiś obrazowy sposób wytłumaczyć, że dana rzecz kosztuje drogo – tyle, ile dziesiątki lub setki innych mniejszych (dla przykładu można podać 100 jogurtów, czekolad, itp). Dziecku taka wartość przemówi  wtedy do wyobraźni.

Bankomat – czyli urządzenie, które „rozdaje” pieniądze. Dziecko często widzi, jak mama czy tata podchodzą do automatu i stamtąd biorą gotówkę na późniejsze zakupy. Należy uzmysłowić szkrabowi, że te pieniążki musieli wcześniej zarobić w pracy do której chodzą. Że nie jest to źródełko bez końca i środków jest w nim tyle, ile wcześniej wypracowali rodzice.

„Zabawa w sklep” to dobra metoda na uczenie kilkulatków zarządzania finansami. Ważne, żeby oprócz czystej rozrywki, dziecko zdawało sobie sprawę, że pieniądze należy szanować. I nieważne czy są to banknoty wyprodukowane dla zabawy, czy drobne ze skarbonki – zawsze powinny wrócić na swoje miejsce, a nie być rozrzucone po całym domu.

Dziecko i finanse – wiedza do 12 roku życia

Budżet domowy, to bardzo ważna sprawa w życiu całej rodziny. Kiedy dziecko dorasta, najczęściej pragnie mieć coraz to nowe rzeczy, na które rodziców często po prostu nie stać.

I tutaj należy młodego osobnika uświadomić, że domowe finanse nie są z gumy i pierwszeństwo mają niezbędne, podstawowe wydatki – opłaty, rachunki, zakupy jedzenia, itd.

I dopiero w sytuacji, kiedy coś z tej puli zostanie – mogą ewentualnie przeznaczyć na jakieś ekstra wydatki (np. kino, wycieczka weekendowa, zakup ciuchów, itd).

Kieszonkowe – czyli to, co dzieciaki lubią w rodzicach najbardziej 😉 Nie ma lepszego sposobu na edukację finansową młodego osobnika, niż praktyka. Comiesięczna „wypłata” nie tylko oswaja z pieniądzem, ale także uczy oszczędzania.

Kiedy nasza pociecha zostanie uświadomiona, że np. nie wydając kieszonkowego przez 2 miesiące – kupi wymarzoną zabawkę, szybko nauczy się rozsądnie kalkulować.

Niedocenianą praktyką są także wspólne zakupy i szukanie okazji cenowych. Kiedy porównujemy ceny poszczególnych towarów, szukamy promocji i rabatów, dziecko uczy się dobrych nawyków. Staje się świadome wartości dóbr – tych, na które może sobie pozwolić i tych, bez których może się obejść.

Dziecko i finanse – nastolatki

Kolejny etap finansowego dorastania, to konto bankowe dla dziecka. Do nastolatka szybko dojdzie wtedy świadomość, że kiedy się nie pracuje, czy nie wpłaca kieszonkowego na rachunek – nie będzie na nim środków do wydania. Taka lekcja zapada w pamięć.

A może wziąć kredyt? W ramach kolejnych etapów finansowej nauki, dziecko pozna i takie pojęcie. Tutaj warto przede wszystkim skupić się na wyjaśnieniu wszystkich konsekwencji zaciągnięcia takie zobowiązania.

Przy tej okazji, warto poruszyć również kwestię planowania wydatków na przyszłość czy gromadzenia budżetu. Aby zachęcić młodego człowieka do odkładania środków, można np. zaproponować umowę typu: kiedy uzbierasz samodzielnie 50% wartości telefonu, który chcesz kupić – drugą połowę dołożymy my (tj. rodzice).

Niezależnie od etapu finansowej edukacji, warto wpajać dziecku zasadę, że na pieniądze trzeba zapracować. Że nie biorą się w magiczny sposób z bankomatu, z kredytu, od babci czy dziadka. Takie poczucie byłoby złudne i mogłoby prowadzić do groźnych konsekwencji.

Nienachalna nauka podczas zakupów, w domu, czy w trakcie zabawy sprawi, że nasza pociecha będzie wyposażona w odpowiednią wiedzę.

Natomiast na tej stronie, można znaleźć aktualne oferty, najlepszych rachunków bankowych dla młodych osób: http://darmowekontobankowe.org/konto-dla-dziecka/

DZIECKO I FINANSE
5 (100%) 5 votes